Pan Gołąb po raz 72

Uwaga! Będą spoilery!

Jeśli nie oglądałaś/eś odcinka "Mr Pigeon 72", to odradzam czytanie dzisiejszego postu!

***

Wiele obiecywałam sobie po dzisiejszym odcinku "Mr Pigeon 72". Wszyscy czekaliśmy na to, żeby zobaczyć, co się stanie po tym, jak Marinette wyznała Alyi, że jest Biedronką. Zgodnie z moimi przypuszczeniami Alya zabrała się do wspierania przyjaciółki w ogarnięciu wszystkich aspektów bycia Strażnikiem Miraculów. I bardzo dobrze! Niech Marinette wreszcie nie robi wszystkiego sama, bo można się zajechać...

Jestem zachwycona Kagami, tym że nadal przyjaźni się z Marinette i że wyczuwa jej emocje. Jej zachowanie wobec Adriena może się wydawać nieco zaskakujące - nagle po takim totalnym oddaniu Adrienowi, odpuściła go sobie całkowicie. Ale jeśli przypomnimy sobie odcinek, w którym debiutowała ("Riposta"), to wszystko staje się bardziej logiczne... Tam po przegraniu pojedynku w szkole całkowicie zrezygnowała z zajęć szermierki. Zero-jedynkowo. Albo na 100%, albo wcale. Widocznie taka już jest.

Paralela w scenie z parasolką na koniec odcinka rozwaliła mnie całkowicie. Tyle pomysłów przyszło mi do głowy, że właściwie powinnam usiąść i płakać, że nie mogę się sklonować i napisać tego wszystkiego od razu!

Postanowiłam jednak zastosować tę samą dyscyplinę, która pozwoliła mi dokończyć pisanie "Marzeń". Wtedy też były takie momenty, kiedy myśl odpływała mi w stronę Miraculum, ale uparcie tkwiłam w świecie Przeczuciowym, żeby dokończyć tę historię. Trwałam przy Elce i jej chłopaku do samego końca. I udało się. 

Teraz muszę to samo zrobić dla Marinette i Adriena, którzy po trzech latach od wydarzeń opisanych w "Tamtym Dniu" decydują się na wejście na kolejny poziom swojej znajomości. "Ta Noc" pisze się bardzo opornie, bo - podobnie jak "Tamten Dzień" - jest bardzo emocjonalnym opowiadaniem. Zgodnie z zasadą żelaznej konsekwencji - nie ruszę z nową historią, dopóki nie skończę tej.

Trzymajcie kciuki!

L.K. 

 

Komentarze

  1. Sorki, że tak długo, ale coś nie mogłam się zebrać, aby obejrzeć ten odcinek (bałam się reakcji Marinette po zerwaniu jej Kotka z Kagami i miałam połowiczną rację) a wiadomo, bez obejrzenia odcinka nie ma czytania spoilerów :P

    Bardzo mi się podobało, że Alya zaczęła pomagać Marinnete w piastowaniu roli Strażnika. Dziewczyna miałaby stanowczo za dużo na głowie i sercu, gdyby została z tym sama (szczególnie, że przeżyła wyjątkowo bolesne rozstanie z cudownym Luką (╥﹏╥) ) A tak, to będzie miała kogoś do pomocy, lub by pokazał jej inny punkt widzenia (^▽^)

    Cieszyłam się (chociaż przez krótki moment ಠ_ಠ ) że Marinette nie odezwała się wcale do Adriena, gdy usłyszała o jego rozstaniu z Kagami tylko poszła właśnie do dziewczyny, by okazać jej wsparcie (ale po co próbowała ich potem spowrotem zeswatać, to nie wiem, było to dziwne i niezręczne, szczególnie dla samych zainteresowanych)
    Sama Kagami trochę mnie zdziwiła swoją reakcją, tym brakiem już jakichkolwiek uczuć względem Adriena, ale to chyba dobrze, że nie ma więcej osób cierpiących po zerwaniu (Lukaa...! (ಥ﹏ಥ) ) Dobrze też, że nie ma żalu do Marinette, że żywi jakieś uczucia (od dawna zresztą) do jej terac-już-byłego chłopaka. Mało tego, na sam koniec sama stwierdza, że oni są dla siebie stworzeni (๑˃̵ᴗ˂̵)๑

    Scena z parasolką była cudowna. 1, bo przypomniała mi o ich pierwszym incydencie z parasolką, a 2 - W końcu to nie Marinette robi z siebie pośmiewisko, a Adrien sam robi się trochę niezdarny, można więc powiedzieć, że na chwilkę role się odwróciły (◉ω◉)

    Cieszę się, że masz nowy projekt, nad którym pracujesz zapalczywie - mam nadzieję, że będziesz zadowolona z efektu końcowego :) Trzymamy (w sensie wszyscy fani ^.^') kciuki, by prace posuwały się do przodu, nawet jeśli będzie to żółwie tempo :P Baw się dobrze i uważaj na siebie. My wszyscy będziemy czekać na ciebie tu, na stronie (/◕ヮ◕)/ Tak więc nie martw się o nic i pisz spokojnie : *

    Dbaj o siebie i nie przepracuj się za bardzo : *

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twój komentarz jest dłuższy niż mój post 🤣
      Fajnie, że tu zaglądasz, bo dzięki Twoim komentarzom od czasu do czasu monitoruję, co słychać na Nieśmiałku.

      Co do najnowszego fanfika, to chyba jednak się złamię i wrócę do publikacji rozdziału na tydzień. Dzięki temu nie zwariuję do reszty podczas tłumaczenia. Nie jestem w stanie tłumaczyć ciągiem całej książki. Wystarczy mi już roboty przy tłumaczeniu "Przeczuć"... Chyba wolę mieć w międzyczasie jakieś interakcje z czytelnikami... 😉

      Usuń
    2. Wiesz, jak ja się rozpiszę... 😂
      Już się tym chwaliłam, ale lubię tu zaglądać od czasu do czasu, popatrzeć, a nóż widelec coś się stało - nowy wpis, komentarz itp... 😋 Może nie zawsze skomentuję od razu, ale mogę śmiało stwierdzić, że zawsze przeczytam 😉

      Co do publikacji, to cokolwiek zadecydujesz, będzie dobrze 😘 osobiście wolę częściej otrzymywać po rozdziale (po nutce🤣) , ale jeśli przez to Tobie miało by być niewygodnie, to chyba nie miało by większego sensu 😅

      Cieszę się na nowe przygody Marinette i Adriena, szczególnie teraz, gdy emitowany jest 4 sezon Miraculum i trzeba odreagowywać emocje 😋

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne:

To tylko pozory - cz.2

Ta Noc - cz.4

Szalik dla Dwojga - Cz. 13

Ta Noc - cz.6

Miraculum FanFiction: Pocałunek prawdziwej miłości - cz. 25