Posty

"Przeczucia" - rozdział 1 (przed edycją)

Rozdział 1 - "Na południe"

Nie lubię lata. Jedyną jego zaletą jest to, że są wtedy wakacje. Ale te straszliwe upały tak dają mi się we znaki, że zdecydowanie nie jest to moja ulubiona pora roku.  Siedząc na tylnym siedzeniu w samochodzie mojej mamy z nosem przyklejonym do szyby, cieszyłam się z dwóch rzeczy – że kiedyś ktoś mądry wymyślił klimatyzację samochodową i że moja mama wpadła na genialny pomysł kupienia autka wyposażonego w taki wynalazek.

Czas na krótką przerwę...

Małe ogłoszenie - dla tych, którzy tu czasami zaglądają... Z przykrością informuję, że muszę na jakiś czas zawiesić publikację opowiadania "Ta Noc". Powodów jest kilka. Cóż... Życie... Obiecuję wrócić. Być może w okolicach początku grudnia... Najświeższe informacje o tym, co u mnie, znajdziecie na Instagramie ( https://www.instagram.com/lena.klimka.official/ ), bo staram się tam w miarę na bieżąco dawać znak życia. A póki co - do zobaczenia! Ściskam mocno, Lena   

Ta Noc - cz.12

(12) – Wybrańcy Nie znaleźli źródła pożaru. Lila najwyraźniej znów kłamała – w końcu była w tym mistrzynią! Czuli narastającą frustrację, że dali się nabrać na ten blef i przez to stracili kolejną okazję do złapania przeciwniczki lub śledzenia jej, co by ułatwiło odnalezienie Mistrza Fu. Tymczasem znów tkwili w punkcie wyjścia, nie mając pojęcia, gdzie szukać porwanego Strażnika Miraculów. Przynajmniej mieli Szkatułę. Nie umieli z niej co prawda skorzystać, ale udało im się wypełnić misję wyznaczoną przez Mistrza Fu, a to dawało im satysfakcję. I zostawiało z nie lada kłopotem. – Wayzz powiedział, że mamy kierować się pierwszym kręgiem… – przypomniała sobie Marinette, kiedy siedzieli w pokoju Adriena i próbowali się zdecydować, które Miracula powinni wybrać do wspólnej walki. – Miały mieć najwięcej mocy… – wtrącił chłopak niepewnym tonem, kartkując grymuar. – I jeszcze trzeba wybrać kogoś, kto dołączy do nas w walce… – Na pewno nie moja mama. Wciąż ma traumę po Miraculum

Ta Noc - cz.11

(11) – Dachy, dachy Teraz liczył się tylko pośpiech. Prawdopodobieństwo, że Lila złamie Wayzza lub Mistrza Fu, rosło z każdą minutą. Szybkie znalezienie Szkatuły Miraculów stało się priorytetem. Superbohaterowie ustalili, że zaczną od mniej oczywistych miejscówek – na wieży Eiffla czy dachu katedry Notre-Dame Lila mogła zastawić pułapkę. Poza tym odnosili wrażenie, że Mistrz Fu całkiem nieźle przygotował swój plan awaryjny, co dawało nadzieję na to, że na kompas wybrał miejsce szczególne dla nich, a niekoniecznie znane wszystkim paryżanom. – Jeśli znajdziemy kompas, to już szybko poleci… – mruknęła Biedronka, lądując na dachu pałacu de Chaillot, ale jej partner sprawiał wrażenie, że ich pilna misja chwilowo wyleciała mu z głowy. – Zdajesz sobie sprawę, ile czasu minęło od naszego ostatniego spotkania tutaj? – szepnął, rozglądając się wokół ze wzruszeniem. Dziewczyna odwróciła się szybko w jego kierunku i podeszła bliżej. Spojrzała mu w oczy i potargała go po włosach. – Od k

Ta Noc - cz.10

(10) – Kolejne pytania Marinette z trudem opanowała rozczarowanie, które zalało jej serce na widok zawartości sejfu. Zamiast spodziewanej szkatuły, zobaczyli tylko Księgę Zaklęć – tę samą, którą kiedyś Lila ukradła Adrienowi. Tak jakby Mistrz nie mógł skorzystać z tej super-zabezpieczonej skrytki, żeby schować tu miracula! Czy istniało jeszcze bezpieczniejsze schronienie, żeby ukryć w nim szkatułę? Ach, fakt! Mając Wayzza dostałaby się do sejfu bez problemu… – Tu musi być kolejna wskazówka… – mruknęła pod nosem dziewczyna. – Nie może się skończyć na grymuarze… – Żeby się nie okazało, że musimy przeczytać całą tę księgę… – skomentował Adrien. – Oby nie… Bo nigdy nie uratujemy Mistrza… Uch… Może coś jest w środku? – spytała samą siebie z wahaniem i zaczęła kartkować księgę, podczas gdy jej chłopak oglądał dokładnie wnętrze sejfu w nadziei, że znajdzie tam jakąś wskazówkę. Karteczka ukryta była pod okładką. Marinette pewnie by ją przegapiła, gdyby nie to, że skupiła się na wypat