Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2012

Rozdział 2 - "Szkoła na Bani"

Grafika
Następnego dnia obudziłam się o świcie. W pierwszej chwili nie wiedziałam, gdzie jestem. Dopiero po chwili uświadomiłam sobie, że leżę w moim nowym pokoju, w nowym domu, w Zielonym. A obudziłam się tak wcześnie dlatego, że okna mojego – MOJEGO, powtarzam! – pokoju wychodziły na wschód, a ja nie miałam jeszcze zawieszonych zasłon, co musiało skutkować cudownie oślepiającym blaskiem o bardzo nieprzyzwoitej godzinie. Przez moment myślałam, że może uda mi się zasnąć jeszcze na godzinkę, ale szybko doszłam do wniosku, że po pierwsze nie pozwoli mi na to prześwitujące przez drzewa słońce, a po drugie czułam już lekkie zdenerwowanie na myśl o pierwszym dniu w nowej szkole. Zwykle wiedziałam wcześniej, czego mogę się spodziewać. Do podstawówki szłam z koleżankami z podwórka. O gimnazjum zrobiłam wywiad odpowiednio wcześniej. Teraz nie miałam zielonego pojęcia, co mnie czeka. „Zielonego pojęcia” – to określenie było bardzo na miejscu! Zastanawiałam się, czy uda mi się dopasować do lud

Rozdział 1 - "Na południe"

Grafika
Nie lubię lata. Jedyną jego zaletą jest to, że są wtedy wakacje. Ale te straszliwe upały tak dają mi się we znaki, że zdecydowanie nie jest to moja ulubiona pora roku.  Siedząc na tylnym siedzeniu w samochodzie mojej mamy z nosem przyklejonym do szyby, cieszyłam się z dwóch rzeczy – że kiedyś ktoś mądry wymyślił klimatyzację samochodową i że moja mama wpadła na genialny pomysł kupienia autka wyposażonego w taki wynalazek.

Powitanie

Są pisarze, którzy uwielbiają ten moment, gdy zasiądą przed czystą kartką papieru i skreślą na niej pierwsze słowa. A raczej otworzą nowy dokument w edytorze tekstu i wklikają pierwsze znaki... Uwielbiam zaczynać nowy projekt, wymyślać zarys fabuły, nowych bohaterów... Ale czy zaliczam się do tego grona? Przede wszystkim czy nie byłoby nadużyciem nazywanie siebie pisarką? - Czy wydałam jakąś książkę do tej pory? - Nie.  - Czy ktoś przeczytał jakąkolwiek moją książkę? - Poza mną była tylko jedna osoba, która przeczytała tylko jeden z moich utworów. Zatem: nie. - Czy w ogóle coś napisałam? - Tak.  - Czy zatem jestem pisarką?  Myślę, że ten blog pozwoli mi odpowiedzieć na to pytanie. Problem polega na tym, że piszę do szuflady. Nie potrafię pochwalić się tą twórczością. Wydaje mi się, że to efekt moich młodzieńczych prób publikacji pierwszych powieści. Wszystkie zakończyły się fiaskiem. Za każdym razem przełykałam gorzką pigułkę krytyki - takiej podcinającej skrzydł