Posty

Szalik dla Dwojga - Cz. 13

Czarny Kot wrócił do domu z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony Biedronka dała mu cień nadziei – no, przynajmniej przestała się irytować, kiedy tylko wspominał o swoim uczuciu do niej. Z drugiej – martwił się o Marinette. Czy to oznaczało, że się pomylił? Jak te wszystkie zdjęcia w jej pokoju miały się do jego teorii, że jest zakochana w Luce Couffaine’ie? Musiał z nią pogadać. Miał wrażenie, że głowa mu zaraz spuchnie od domysłów. Zmusił Plagga do szybkiej regeneracji i nie słuchając jego złośliwego rechotu, z powrotem przemienił się w Czarnego Kota. Marinette pojawiła się na balkonie zaraz po jego przyjściu. Musiała usłyszeć jego kroki. Dziwne, zazwyczaj potrafił poruszać się bezszelestnie. A może czekała na niego? Zaraz, skąd mu to w ogóle przyszło do głowy? Natychmiast stłumił w sobie te głupie myśli. Były niestosowne. Zerknął na nią szybko. Była zmartwiona. A może przestraszona? - Wejdź do środka, Kocie. Robi się zimno – szepnęła, zapraszając go gestem do środka. - N-n...

Szalik dla Dwojga - Cz. 12

UWAGA! Ostrzeżenie przed spoilerami! „Komplikatorka” - Chyba byłeś w błędzie, mały – skomentował Plagg w chwili, gdy Adrien zbierał szczękę z podłogi. Właśnie oglądali program na żywo z piekarni rodziców Marinette, gdzie sławny rockman – Jagged Stone – uczył się piec. A przed chwilą muzyk ujawnił tajemnicę różowej sypialni Marinette. Sypialni wytapetowanej zdjęciami Adriena Agreste’a. - To na pewno ma jakieś racjonalne wytłumaczenie – wymamrotał chłopak. - Tak, na pewno! – przytaknął z przekąsem Plagg. - Biedna Marinette. Ona się załamie. Przecież ten program oglądała cała klasa! - Hmmm… - mruknęło kwami niewyraźnie. - Co za „hmmm”? – podchwycił Adrien. - Bardziej niż oczywistą sensacją przejąłeś się samopoczuciem swojej przyjaciółki? – Plagg wyszczerzył się w uśmiechu. - Och, przymknij się, Plagg! – zirytował się Adrien. Znów czuł mętlik w głowie. To jak to w końcu było z Marinette?! Czy oni wszyscy dookoła myśleli, że on jest w Marinette zakochany? Czy on nap...

Szalik dla Dwojga - Cz. 11

UWAGA! Ostrzeżenie przed spoilerami!  Tym razem tylko drobne spoilery z odcinków "Mrożownik" i "Mrożyciel" (pogratulować polskim tłumaczom tych tytułów...) „Co jest takiego w Marinette, że traktujesz ją inaczej?” – Adrien zadawał sobie to pytanie przez pół nocy. I nie doszedł do żadnych zadowalających wniosków. Była jego najlepszą przyjaciółką. Zawsze mógł na nią liczyć. Można by powiedzieć, że serce miała na dłoni. Była też pociesznie nieporadna, ale miało to swój urok. W sumie dopiero wczoraj wieczorem, kiedy kłóciła się z nim o chłopaków, dostrzegł, że całkiem swobodnie potrafi wyrażać opinie i ma swoje zdanie. Nigdy wcześniej tego nie zauważył. Może dlatego, że zazwyczaj ich rozmowy były dziwnym zlepkiem urywanych zdań i nieporozumień? Marinette wyraźnie dawała mu do zrozumienia, że jest dla niej tylko dobrym kolegą. Ilekroć powiedział jej coś miłego, zbywała go jakimś półsłówkiem albo żartem. Kiedy wczoraj zaproponowała spotkanie na lodowisku, a on spyt...

Szalik dla Dwojga - Cz. 10

UWAGA! Ostrzeżenie przed spoilerami! "Mrożyciel" Adrien nic już z tego nie rozumiał. Wrócił od Marinette jeszcze bardziej obolały emocjonalnie niż kiedy się do niej wybierał. Właściwie sam nie umiał sobie odpowiedzieć na pytanie, po co tam dzisiaj poszedł. Jeszcze wczoraj miał ochotę po prostu pójść i wygarnąć jej, zrzucić na nią całą winę za niepowodzenie z Biedronką. Chciał przelać na nią całą frustrację, rozczarowanie i żal. Tyle, że potem porozmawiał z Kagami i postanowił spróbować się z nią umówić. I cała złość na Marinette gdzieś z niego uleciała. Potrzebował jej rady. Jej wsparcia. A potem… Potem to całkiem się pogubił. To całe zakręcone wyjście na łyżwy, te dziwne gesty opiekuńcze Luki wobec Marinette, wszechobecna Kagami, która nijak się miała do jego wyobrażenia o niej. No i walka z Mrożycielem, kiedy mógł wylać całą złość bezpośrednio na Biedronkę… I mimo że wygarnął Biedronce, nie potrafił jej zostawić samej w walce ze złoczyńcą. Wciąż była jego partnerką. I...